Najświętsza Maryja Panna: Doświadczyłam tego samego cierpienia

Orędzie nr 277 z serii Ostrzeżenie

czwartek, 8 grudnia 2011, godz. 21.10

Moje dziecko, gdy urodziłam Jezusa Chrystusa, Odkupiciela całej ludzkości, byłam jak każda matka. Moja miłość do tego dziecka była tak przeogromna, że płakałam łzami wielkiej radości, gdy pierwszy raz ujrzałam Jego piękną twarz. Mimo to wiedziałam, że rola, którą na siebie przyjęłam, nie będzie łatwa, nie zdając sobie jednak wówczas ani przez chwilę sprawy, jak trudna będzie ta podróż.

Gdy wpatrywałam się w tak mi drogą twarz Mojego umiłowanego dziecka, nie liczyło się nic, tylko Moje pragnienie, aby chronić Go przez cały czas, bez względu na cenę.

Moje Serce połączone było z Sercem Mojego Syna tak samo wtedy, jak jest dzisiaj. To samo Serce cierpiało w łączności z Nim, w każdym momencie Jego życia na ziemi.

Każdą radość, którą czuł On, również Ja mogłam odczuwać. Jego śmiech wywoływał uśmiech na Mojej twarzy. Jego smutek bolał Mnie głęboko.

Jego tortury podczas Jego ukrzyżowania odczuwałam każdym zakątkiem Mojego ciała. Każdy gwóźdź, który przebił Jego ciało, przekłuł też Moje. Każde kopnięcie i uderzenie, które otrzymał z rąk swoich prześladowców, poczułam również Ja.

Doświadczyłam tego samego cierpienia, mimo że nie byłam obecna przy wielu zadawanych Mu torturach, które pozostały ukryte przede Mną i Jego uczniami.

Dziś cierpię z Moim Synem tak samo, jak było wtedy. Kiedy w dzisiejszym świecie jest On wyszydzany i publicznie wyśmiewany na scenach i w mediach, szczególnie przez ateistów, płaczę gorzkimi łzami.

Gdy widzę Mojego drogiego Syna, płaczącego z powodu grzechów, jakich świadkiem jest każdego dnia, także i Ja płaczę. Widzę Jego nadal trwające cierpienie dla ludzkości, czuję je i go doświadczam.

Jezus Chrystus, Zbawiciel ludzkości, cierpiał dla was wszystkich, ale wszystkich was bardzo kocha.

Uczynię wszystko, co mogę, aby zrealizować Jego największe pragnienie – uratować każdą pojedynczą duszę na ziemi ze szponów złego.

Kiedy Misja ta zakończy się sukcesem, wtedy – i tylko wtedy – mogę cieszyć ostatecznym Pokojem, kiedy to Moje dzieci ponownie połączą się w Jedno w Nowym Raju.

Módl się, Moje dziecko, oraz wszyscy ci, którzy modlą się o ratunek dusz, aby ani jedna dusza nie została wykluczona.

Idźcie w pokoju i kontynuujcie tę najważniejszą dla Mojego ukochanego Syna Misję.

Będę chronić was zawsze.

Wasza ukochana Matka
Królowa Nieba